ślub i wesele w Pałacu Rozalin | M & J

Wiele Par marzy o ślubie kościelnym w plenerze, w otoczeniu natury. Jest to często trudne do zrealizowania. Ile to pracy, ile załatwiania, wiedzą najczęściej konsultantki ślubne, którym powierzane jest to zadanie.

Monika i Jakub zaczęli organizację ślubu prawie dwa lata przed. Przez kilka miesięcy szukali wymarzonej lokalizacji, a utrudnieniem był fakt, że wtedy akurat pracowali w Norwegii, co wiązało się z dodatkową logistyką i podróżami. Trafili w końcu do Pałacu Rozalin i zakochali się w tym miejscu. Widzieli od początku, że ma być elegancko, ze ślubem kościelnym w plenerze. Pomocne przy tym okazały się dziewczyny z Agencji Aspire Kasia Gajek i Iwona Nawrocka, które organizowały wiele spraw. Na temat ślubu Moniki i Jakuba ukazał się artykuł w gazecie Wedding (N 3 (22)/2018), kto ma ochotę może poczytać online ( strony 102-105).

A teraz zróbcie sobie herbatę lub nalejcie wina i obejrzyjcie relację z tego wyjątkowego ślubu :) Monika – moja polska Penelope Cruz :) Jestem zachwycona Jej urodą. Kuba – na pełnym luzie, ale wpatrzony w żonę jak mało kto. Rozłożył mnie na łopatki swoją przemową, tuż po ceremonii, opowiadając o miłości do Moniki. Wzruszył tym nie tylko Monikę. Tak, ich bliscy również ocierali łzy. Tego dnia Kuba wraz z przyjaciółmi ponownie zaskoczył swoją żonę, gdy na scenę wszedł Przemysław Radziszewski, finalista programu Must be the music – tylko muzyka. Bo gdy śpiewał podczas ceremonii, to Monika z tych emocji nawet nie zauważyła :) To był przepiękny dzień, z dobrą energią, zabawą, pięknymi dekoracjami i najlepszymi przyjaciółmi, jakich mogli sobie Młodzi wymarzyć. Bardzo się cieszę, że mogłam tam być :)

1 Comment

Komentarze

Twj adres email nie bdzie publikowany